unhooklife at ownlog '06

The Perks of Being a Wallflower


Link 19.06.2013 :: 22:30 Komentuj (1)


Takie ładne


Link 13.06.2013 :: 23:43 Komentuj (0)


Girls


Link 28.05.2013 :: 08:30 Komentuj (1)
Chyba pora się poważnie zastanowić nad swoim życiem. Oglądam Girls i odkrywam z przerażeniem, że moje życie się ustabilizowało. Nie mam byłego chłopaka geja, który jest moim współlokatorem, albo byłego chłopaka psychopaty, nie chodzę na imprezy w marynarce z piórami, nie mam egzystencjalnych lęków związanych z brakiem pracy i pieniędzy, nie muszę brać koki żeby zrobić dobry materiał do gazety, a moi znajomi nie sypiają ze sobą we wszystkich możliwych konfiguracjach. Do moich największych problemów należy jak nie dać się zajebać robotą w pracy i czy zdążę zrobić i wywiesić pranie po powrocie z biura tak żeby nie skisło przez noc w pralce. Co za nuda.

Plus oglądając Hannah wiem, że zdecydowanie muszę schudnąć. Ale chyba muszę przestać jeść, bo historie o schudnięciu za pomocą ćwiczeń mogę między bajki włożyć. Dziś zamiast na siłownię poszłam kupić sobie indiańskie wiszące kolczyki, takie jak ma Jessa. Oczywiście wciągając jakieś kilo niezdrowego jedzenia po drodze.

I ogólnie świat najlepiej prezentuje się po około dwóch kieliszkach czerwonego wina. Takich z Ikei. W które dwa wchodzi prawie cała butelka...

Hawk.



Sobota


Link 27.05.2013 :: 16:11 Komentuj (0)


Moje nowe kolorowe zabawki


Link 10.05.2013 :: 15:09 Komentuj (0)




Amok trwa


Link 22.04.2013 :: 21:58 Komentuj (0)
Nie mam czasu na nic. Parapet mam tak zawalony gazetami, książkami i magazynami do przeczytania, publikacjami z cyku "ważne odłożone na później", że już świata na zewnątrz nie widać. Z reszta w sumie i tak pewnie nie byłoby go widać, bo okna myłam chyba ze dwa lata temu... Ciągle siedzę albo w biurze (oczywiście genialny plan - siedź na piłce mięśnie same będą ćwiczyć nie wypalił i mam 3 kg więcej, plus przestałam chodzić w spódnicach, bo się słabo spada w nich z piłki:) albo coś ogarniam na zajęcia, nieudolnie próbuję wnosić prywatnoskargowe akty oskarżenia lub wnosić o zniesienie tymczasowego aresztowania, albo się uczę na jakieś beznadziejne egzaminy a już hitem absolutnym są praktyki odbywające się w czarnej de, które rozpieprzają dokumentnie jakiekolwiek próby racjonalnego ogarnięcia dnia, na których protokołuje takie bzdury, że koniec świata.

Gdzie są imprezy, góry złota, jachty i wakacje na Bahamach się pytam!?

Nice.


Link 22.04.2013 :: 21:37 Komentuj (0)


Tirol - Jägermeistrze pozwól żyć


Link 09.04.2013 :: 00:00 Komentuj (0)
Za to z wyjazdu pracowego do Austrii nie ma zdjęć i całe szczęście! Wóda się lała strumieniami, były tańce i przyśpiewki w rytmie austryjackich szlagierów, były Jägermeistry w ilości niezliczonej i gruszkówka smakująca jak paliwo rakietowe. Były nocne wycieczki balkonami zakończone w pokoju mocno zdziwionych austryjaków i ogólnie się działo.

Pełna moc możliwości!


Link 27.02.2013 :: 19:20 Komentuj (1)


Very nice, me like


Link 23.02.2013 :: 09:30 Komentuj (0)


Everything will be all right in the end... if it's not all right then it's not yet the end.


Link 09.02.2013 :: 10:46 Komentuj (3)
Tydzień urlopu równa się nadrabianie zaległości filmowych. Zauroczył mnie "The Best Exotic Marigold Hotel" jest brytyjsko indyjski do bólu, udany mariaż. "The Impossibile" jest niezły i dobrze się go ogląda, szkoda tylko, że to w sumie banalna historia, a jeśli wiesz że film jest o losach rodziny podczas tsunami to oczywiste, że doczekasz się happy endu. "Your Sister's Sister" pozostawia niedosyt i urywa się jakby przed rozwiązaniem historii, będzie w końcu patchworkowa rodzina czy nie? "On the road" to strasznie nierówna jazda po wertepach, miejscami zachwyca a miejscami nie wiadomo o co chodzi. Jak ktoś chce zobaczyć bzykającą się Kristen Stewart, proszę bardzo. "What to Expect When You're Expecting" jest filmem fatalnym i w ogóle nie wiem co robi w tym zestawieniu.

Poza tym smaczki z "Zakazanego Imperium", ma specyficzną dynamikę jak na serial, ale masz ochotę obejrzeć kolejny odcinek.



Madryt


Link 08.02.2013 :: 19:48 Komentuj (0)
Lost and found.









Drogówka


Link 01.02.2013 :: 00:00 Komentuj (0)
Nie lubię polskiego kina a tu taka niespodzianka! Nie wiem czy to zasługa premiery, gwiazd i celebrytów, open baru i pysznego jedzenia, afterparty i ogólnego premierowego okołodrogówkowego szaleństwa, czy ten film jest po prostu dobry. =)



Yes!


Link 27.01.2013 :: 18:25 Komentuj (0)
Nigdy nie byłam fanką tarantinomanii, ale Dr. King Schulz z zębem dyndającym na druciku! I am loving it!


Zarobiona


Link 22.01.2013 :: 10:56 Komentuj (0)
Właśnie przejrzałam swój kalendarz i doszłam do wniosku, że pierwszy wolny weekend wypada chyba w drugim tygodniu kwietnia. Się porobiło... Na szczeście grafik jest w znacznej mierze wypełniony przyjemnymi wyjazdami. W styczniu już mi się udało ogarnąć wypad w okolice Zakopca i przedłużony weekend w Madrycie. W planach, Norwegia, Szczyrk, Trómiasto, Francja i chyba Austria.
I like!

Załóż bloga

Archiwum

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

Kategorie

Friends

Domino
Niklas
Ogień

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Domino
Niklas
Ogień